Kontakt wzrokowy podczas rozmowy u osób ze spektrum autyzmu – jak wspierać?

Opublikowano: 8 sierpnia 2015 | Ostatnia aktualizacja: 3 lipca 2020
Kategoria: Edukacja, Terapia autyzmu | Redakcja Polski Autyzm

Osoby ze spektrum autyzmu – dzieci i dorośli – bardzo często mają trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu kontaktu wzrokowego podczas rozmowy. Czy nauka kontaktu wzrokowego jest priorytetem dla osób autystycznych? Prześledźmy kilka podejść do tematu!

Kontakt wzrokowy

Kontakt wzrokowy jest ważny

Nie ulega wątpliwości, że kontakt wzrokowy jest bardzo ważny. Przede wszystkim jest jedną z kluczowych umiejętności w rozwoju społecznym. Badania wykazują, że już kilkumiesięczne niemowlęta obserwują dłużej oczy swoich rodziców niż inne części ich twarzy. Dzieci poprzez kontakt wzrokowy uczą się:

  • komunikacji (mówienia, rozmawiania, wyrażania tego co chcą i co je ciekawi),
  • dzielenia wspólnego pola uwagi (zwracania uwagi na to samo co rodzic lub rówieśnik),
  • rozpoznawania twarzy,
  • rozpoznawania mimiki i odczytywania z niej emocji.

Podczas rozmowy patrzenie w oczy pozwala okazać zainteresowanie oraz skoncentrować uwagę na rozmówcy, jego brak może być rozumiany jako ignorowanie. Twarz przekazuje sygnały niewerbalne, których obserwacja ułatwia rozumienie rozmówcy i odczytanie co ma na myśli oraz jak się czuje.

Kontakt wzrokowy może być źródłem stresu

Patrzenie w oczy to dla niektórych osób ze spektrum autyzmu doświadczenie wysoko stresujące. Z biografii dorosłych osób z ASD możemy dowiedzieć się, że odczuwają kontakt wzrokowy jako duży dyskomfort a nawet ból. Kontakt wzrokowy utrudnia im koncentrację na rozmowie i nie są w stanie rozumieć tego, co mówimy.

„Kiedy patrzę komuś prosto w oczy, zwłaszcza, jeżeli tego kogoś dobrze nie znam, mam takie nieprzyjemne uczucie, że nawet nie mogę go opisać. Po pierwsze czuję się,  jakby te oczy mnie paliły i naprawdę mam wrażenie,  jakbym patrzył na przybysza z kosmosu. Wiem, że to brzmi niegrzecznie, ale takie są fakty.”

„Ludzi trudno zrozumieć, bo ich słowa są tajemnicze, ale kiedy dodatkowo porusza im się twarz, brwi podnoszą się i opadają, a oczy najpierw rozszerzają a potem zwężają, nie mogę przy jednym podejściu tego wszystkiego opanować”

Lucke Jackson “Świry, dziwadła i Zespół Aspergera”

Amythest Schaber, młoda osoba ze spektrum autyzmu, która prowadzi wideobloga, opisuje doświadczenie patrzenia komuś w oczy jako intensywne doświadczenie podobne do patrzenia na jasne światło. Twierdzi, że dla wielu osób z autyzmem patrzenie na twarz prowadzi do przestymulowania bodźcami. Podczas mówienia twarz osoby mówiącej jest pełna informacji – porusza się nieustannie i wiele minimalnych ruchów sygnalizuje emocje i intencje, każdy z nich trwa ułamek sekundy. Nawiązując kontakt wzrokowy ciągle monitorujemy ten proces, odbieramy takie drobne informacje, błyskawicznie przetwarzamy i uwzględniamy je odpowiadając rozmówcy. Sposób myślenia i postrzegania osób z autyzmem sprawia, że monitorowanie tak złożonego procesu jest bardzo stresujące i pochłania całą uwagę. Amythest opowiadając o kontakcie wzrokowym mówi, że kiedy w dzieciństwie dorośli wymagali, żeby na nich patrzyła, nie była w stanie usłyszeć co mówią. Poniżej odcinek wideobloga Amythest na temat kontaktu wzrokowego.

Uczenie kontaktu wzrokowego podczas rozmowy

Co u takim razie zrobić, jeśli dziecko unika kontaktu wzrokowego?

To zależy od sytuacji i od osoby. Niektóre osoby przez całe życie unikają kontaktu wzrokowego, jednak uczą się patrzeć np. na brwi rozmówcy – w ten sposób łatwiej jest im rozmawiać. Inne osoby uczą się stopniowo nawiązywania kontaktu wzrokowego i to umiejętność pomaga im w kontaktach z ludźmi.

Kontakt wzrokowy jest indywidualną sprawą, dlatego sposób ćwiczenia powinien być zindywidualizowany tzn. dobrze dobrany do preferencji osoby z autyzmem. Podczas nauki kontaktu wzrokowego w pracy z dzieckiem, które wyraźnie go unika/nie znosi, możemy znaleźć inne formy wspierania kontaktów z ludźmi, które pomogą mu być zrozumianym przez ludzi. Nie należy forsować kontaktu wzrokowego.

  • Uczenie pozostawania podczas rozmowy w odpowiednim dystansie do rozmówcy i przybierania odpowiedniej postawy.
  • Uczenie zapewniania, że słuchamy, co mówi rozmówca i jesteśmy zainteresowani, poprzez mówienie: “tak”, “mhm” w odpowiednich momentach rozmowy lub mówienie otwarcie: “mimo, że nie patrzę na Ciebie to słucham uważnie”.
  • Uczenie patrzenia na okolice twarzy. Wiele osób z autyzmem preferuje patrzenie na brwi lub na inny statyczny punkt na twarzy rozmówcy.

Kiedy z obserwacji wynika, że dziecko jest mniej uważne, kiedy nie patrzy na twarz rozmówcy i decydujemy się na pracę nad polepszeniem kontaktu wzrokowego, warto podejść do tego wyzwania z łagodnością. Nie zależy nam, żeby kontakt wzrokowy był przykrym nakazem. Jest wiele łagodnych strategii uczenia kontaktu wzrokowego. Przykładowe strategie uczenia kontaktu wzrokowego to:

  • Robienie pauz i zawieszanie głosu po zwróceniu się do dziecka, przed odpowiedzeniem na jego pytanie, przed podaniem przedmiotu o który prosiło- i w innych sytuacji sprzyjających naturalnemu spoglądaniu.
  • Wykorzystywanie zainteresowań dziecka, będzie ono bardziej skłonne patrzeć na naszą twarz, kiedy jesteśmy podekscytowani tym samym, co ono.
  • Sygnalizowanie wielu informacji jedynie przesadną mimiką twarzy w zabawie.

Czy macie podobne doświadczenia? Zapraszamy do podzielenia się Waszymi strategiami.